Transport drobnicowy. „Drobne” szczegóły powodujące ooogromne straty

Transport drobnicowy. „Drobne” szczegóły powodujące ooogromne straty

Drobnica – pojęcie określające ogół towarów, przeznaczonych do transportu, w postaci niewielkich pakunków. Ta definicja wzięta prosto z wikipedii, tłumaczy bardzo ogólnikowo czym jest ten rodzaj transportu. Czytając dalej ten „artykuł”, dowiemy się, że przewozi się w ten sposób worki, kartony, czy nawet skrzynie umieszczone na europaletach. Pięknie. Ale czy to wszystko? Większość powie, że tak, ktoś inny powie: „ale jeszcze streczowanie przecież”. Po tym artykule, drodzy producenci i przewoźnicy, dowiecie się, że temat ten jest znacznie bardziej złożony.

Co po niektórzy z Was, zdają już sobie sprawę, że podczas transportu rzeczy, to nie przewoźnik, lecz producent, który zazwyczaj jest wedle prawa nadawcą, jest głównym podmiotem odpowiedzialnym za proces prawidłowego mocowania i unieruchomienia ładunku. Jeśli dalej, ktoś o tym nie wie lub myśli, że jest inaczej, to zalecam przeczytanie mojego poprzedniego artykułu na ten temat (http://logistictechnologies.pl/kto-odpowiada-za-prawidlowe-mocowanie-ladunku/). Natomiast, pomimo coraz większej świadomości producentów, ku memu zdumieniu spotykam się z Waszą opinią, że podczas transportu drobnicowego, to przewoźnik jest odpowiedzialny. Wróćmy jeszcze raz do definicji „drobnicy”. Gdzie u licha tam pisze, że to przewoźnik jest odpowiedzialny za szkody w przewozie spowodowane nieprawidłowym unieruchomieniem ładunku, albo o zmianie, albo jakiejś informacji, że drobnica jest wyjątkiem w prawie przewozowym? Czytając 10 razy tą definicję nie mogę znaleźć takiej informacji, więc pytam całkiem serio, skąd część Państwa czerpie takie informacje i uparcie w nie wierzy?

Wracając do meritum, co jest tak naprawdę ważne w drobnicy? Na co drodzy producenci musicie zwrócić uwagę? Za co jesteście odpowiedzialni podczas drobnicy?

Po pierwsze
37,5
o

Pod tą nazwą nie kryje się temperatura inspektora ITD, któremu gwałtownie wzrosła po ujrzeniu kolejnego perfekcyjnego „mocowania” Waszego towaru, lecz jest to kąt, pod jakim ostreczowany towar z paletą, powinien wytrzymać napór ładunku. Innymi słowy, jeśli przechylimy paletę o 37,5o, to stretch nie ma prawa się rozerwać lub uszkodzić pod działaniem wytworzonej siły. Niestety, po przeprowadzeniu wielu audytów i zaobserwowaniu reakcji ludzi z logistyki i magazynu, gdy usłyszeli o tym teście streczowania, mogę śmiało powiedzieć, że żaden z Państwa nie potrafi prawidłowo ostreczować palety, ponieważ prawidłowe stretchowanie nie sprowadza się wyłącznie do uzyskania odpowiedniego konta przechylenia, ale ponadto, a może przede wszystkim – czynność ta musi być wykonana ściśle określoną metodą. A co daje streczowanie? Ten proces ma sprawić, że kartony (celowo użyta liczba mnoga), wraz z paletą staną się jednym towarem. Po co? Gdyż dużo łatwiej jest unieruchomić jeden obiekt niż kilka mniejszych. Ale zakładając, przy bardzo, bardzo optymistycznym podejściu, że prawidłowo streczujecie swoje palety, to jest to dopiero 60% sukcesu. Brawo. Ale mocowanie to nie matura, gdzie do zdania jest potrzebne 30%, tylko do zdania potrzebne jest całe, okrągłe 100%. Nie mniej. To co jest potrzebne do uzyskania brakujących 40%?

Po drugie
Prawa fizyki

Przeprowadzając kiedyś pewną rozmowę z osobą odpowiedzialną za logistykę i wysyłkę towaru drobnicowego, dowiedziałem się, że do transportu jego towaru, nie potrzeba ani środków, ani systemów mocowania, gdyż jego ładunek jest przecież ostreczowany. Albo to ja nie mam pojęcia, czym jest i jakie są zasady działania sił bezwładności i tarcia, albo jesteśmy świadkami epokowego odkrycia, za które ktoś powinien otrzymać nagrodę Nobla z fizyki, gdyż wynika z tego, że ostreczowany towar nie podlega prawom fizyki. Najwyraźniej ostreczowany ładunek wytwarza, jak myślę, próżnię na palecie i w swoim otoczeniu, albo ta osoba uważa, że stretch, tak ta folia, jest jak pochłaniacz albo nie, czarna dziura, która pochłania wszystkie siły zamiast światła, i dlatego ona się nie ruszy i nie wyleci np. z naczepy podczas gwałtownego manewru. Innego pomysłu nie widzę na poparcie tej równie bezsensownej tezy jak twierdzenie, że komunizm jest najlepszym systemem politycznym dla przedsiębiorców i właścicieli rolnych. ­­

Prawda jest taka, że w naszym świecie mamy inercyjne układy odniesienia, gdzie obowiązują podstawowe prawa mechaniki Newtona ( I, II i III prawo Newtona) i nieinercyjne układy odniesienia, które poruszają się względem innego inercyjnego układu odniesienia, wytwarzając siły tzw. pozorne. Zgadnijcie, w którym układzie znajduje się Wasz towar ostreczowany tą „niezwykłą” folią? Tak, w nieinercyjnym układzie. W tym układzie, występuje pewna siła. Siła bezwładności. Jest troszkę jak nastolatek przechodzący okres dojrzewania, gdyż działa/zachowuje się strasznie na opak. Kiedy kierowca gwałtownie hamuje, to siła (ogromna!) działa na paletę przeciwnie do kierunku hamowania, czyli w stronę kabiny kierowcy. Kiedy przyspiesza, to działa w stronę drzwi naczepy. Kiedy przy dużej prędkości skręcamy w prawo, to siła działa w lewo, a kiedy skręcamy w lewo to siła wyrzuca ostreczowaną paletę przez prawą burtę. Jak wspomniałem wcześniej, ostreczowanie daje nam z kilku mniejszych i lżejszych obiektów (np. kartonów) jeden duży i przede wszystkim masywny obiekt. Jak sobie wyobrażacie, ten jeden obiekt jest teraz strasznie groźny, gdyż siła bezwładności jest też bezwzględna, nawet dla dużego obiektu i z łatwością go „ruszy”, co oznacza:


a) uszkodzenie towaru
b) uszkodzenie środka transportu
c) wyrzucenie ładunku na drogę i utratą reputacji firmy
d) wyrzucenie na drogę i uszkodzenie lub śmierć uczestnika ruchu drogowego

Ktoś pewnie teraz sobie pomyśli: „Ale jak mam ciężką paletę, to ona nie nabierze takiej prędkości, aby zamienić się w pocisk gniotący naczepy, samochody osobowe i ludzkie ciała.” Osoba, która stawia taką tezę posiada interesujące wyobrażenie o fizyce ciał stałych, wynikające z założenia, że ta siła nie jest w stanie rozpędzić ładunku do ogromnych prędkości tylko dlatego, że ładunek ten jest ciężki. Ale teraz mam do Was pytanie. Wolelibyście dostać z całej siły w stopę piłeczką ping-pongową, czy kulą do kręgli z wysokości 10 cm? Jak już mówiłem, siła bezwładności jest bezwzględna.

Ale, tak jak Gorbaczow miał Kennedy’ego, totalitaryzm ma demokrację, a Darth Vader miał Luke’a Skywalker’a, tak siła bezwładności ma swojego wroga, która jest naszym sprzymierzeńcem, czyli jest nim: Siła Tarcia. Ta siła działa przeciwnie do poruszającego się ciała i siły, która wprawia je w ruch, czyli siły bezwładności. Działa między ciałem a powierzchnią, na której się porusza. Bardzo ważny jest tutaj współczynnik tarcia, który im bliższy 1, tym lepiej dla nas, gdyż siła tarcia jest większa i ciało tak łatwo się nie poruszy. Niestety, w rzeczywistości między paletą, a nawierzchnią może być współczynnik rzędu 0.3 lub 0.5. Co zmniejsza naszą siłę tarcia, nawet o 200%! A można ją podwoić, a niekiedy nawet potroić, wystarczy użyć czegoś tak prostego i banalnego jak mata antypoślizgowa, która z niewiadomych przyczyn, jest u naszych nadawców i przewoźników tak popularna jak kasety VHS w XXI wieku.

Po trzecie
Kto jest odpowiedzialny za przeciążenie osi?

Bardzo ciekawy temat i nie taki prosty na jaki się wydaje. Przeciążenie osi występuje wtedy, gdy chociaż jedna oś przekroczy dopuszczalną wartość. Kiedy mamy transport cało-pojazdowy, to przeprowadzamy obliczenia, ważymy dokładnie każdą paletę, badamy środki ciężkości ostreczowanej palety, symulujemy różne ustawienia palet na naczepie sprawdzając, która konfiguracja daje nam najlepsze rozmieszczenie masy naszego ładunku, stosując się do norm obowiązujących w Unii Europejskiej, Europie i kraju. Oczywiście, każdy nadawca i załadowca, z pewnością przeprowadza proces mocowania w transporcie cało-pojazdowym w ten sposób, unikając kar za złe mocowanie i przeciążenia osi, więc wróćmy do drobnicy.

Przewoźnik dostaje zlecenie transportu, gdzie jest informacja o towarze i „rzetelnej”, jak to usłyszałem od jednego rozmówcy, wadze. Ale co to znaczy rzetelna waga? Jeśli nie ważą Państwo każdej palety za każdym razem, przed wydaniem jej do transportu, to nie możemy mówić o RZETELNEJ wadze. Na 42 palety podczas jednego audytu, różnica między masą rzeczywistą od podanej w zleceniu wynosiła, aż 2000 kg! I jak, przy takich różnicach wag, nawet jak mówimy tylko o 5 paletach, kierowca ma rozmieścić odpowiednio towar, by nie przeciążyć osi? Nie ma, ani wagi w oczach, ani przenośnej wagi, którą tak po prostu sobie podłoży pod osie i je zważy. To producent/nadawca/załadowca jest zobligowany do posiadania takiej odpowiedniej wagi i zważenia pojazdu, zanim ten opuści Państwa placówkę. Ale co to oznacza? Że każdy nadawca/producent, posiadający swoje palety w ciężarówce przewoźnika jest odpowiedzialny za przeciążenie osi? Nie, nie spokojnie. Tylko ten producent, który jako ostatni umieścił swoje palety przed kontrolą! Jeśli Państwo jako trzeci lub nawet piąci, umieściliście choćby jedną paletę, ale byliście jako ostatni przed kontrolą pojazdu na drodze, to przy wykryciu przeciążenia przez inspekcję to Państwo ponoszą pełną odpowiedzialność za to wykroczenie. Dlaczego? Bo prawdopodobnie, gdyby nie wasza paleta, to nie doszłoby do przeciążenia. Tak mówi prawo (w pewnym uproszczeniu).

To co teraz? Czas na naukę

To, że wiedza i świadomość prawidłowego mocowania jest jaka jest, to nie Państwa wina. Bo skąd macie wiedzieć, jakie są skutki złego mocowania, skoro w informacjach i statystykach policji nie podaje się, że 25% wypadków ciężarówek jest spowodowanych nieprawidłowym mocowaniem i unieruchomieniem ładunku, skoro przewoźnik za małe szkody powodowane złym mocowaniem, często wypłaca odszkodowanie ze swojego OC, gdyż boi się tylko o to, że straci kontrakt transportu z producentem, skoro słyszą Państwo mity „specjalistów”, że to przewoźnik zawsze i wszędzie jest odpowiedzialny i skoro, oprócz nas – Logistic Technologies Sp. z o.o. praktycznie nikt nie zauważa tego poważnego problemu i nie próbuje rzetelnie i profesjonalnie podejść do tematu prawidłowego mocowania i unieruchamiania towaru.

Spółka Logistic Technologies powstała właśnie po to, by słowem i czynem pomóc Państwu i nauczyć, prawidłowych zasad i postępowania podczas tego skomplikowanego procesu, które ma na celu bezpieczne dowiezienie Państwa najcenniejszej rzeczy – produktu. Produktu, które daje Państwu prestiż, dumę i pieniądze. Ale równie dobrze może Wam je odebrać, kiedy się zniszczy podczas transportu lub wyleci z hukiem z naczepy. Dlatego, nawet z tak iluzorycznego powodu jak pieniądze, warto się zainteresować tematem, który tak propagujemy i będziemy bronić jak niepodległości – prawidłowe mocowanie i unieruchamianie towaru. Od tego może zależeć Wasza przyszłość.

Autor: Inż. Konrad Kuźmienko

Konsultacja: Mariusz Miąsko

 

Czekamy na kontakt od tych, którzy chcą chronić swój PRODUKT  – prestiż, dumę i pieniądze

786 137 850

kk@logistictechnologies.pl